Zaloguj się



Designed by:

GPS Rower, nawigacja satelitarna Email
Wpisany przez Borys   
gpsminiKażdy rowerzysta już nawet z małym zacięciem gadżeciarskim marzy o tym, żeby mieć nawigację do swojego roweru. Zapomnieć o tradycyjnych mapach i jechać wg wskazań satelitów GPS. Na naszym ostatnim wyjeździe rowerowym testowaliśmy jedno rozwianie GPS oparte o smartphone i bluetooth. Chcieliśmy zobaczyć jak sprawdzi się GPS w terenie na rowerze podczas naszego wypadu nad morze.

 

Zakładając wykorzystanie GPS na rowerze należy pamiętać o tym gdzie jeździmy. Jeśli są to drogi i szosy to należy wybrać rozwiązanie typowe dla nawigacji samochodowej z mapami dróg i miejscowości, jeśli bezdroża to niestety ale bardzo ciężko znaleźć polskie mapy turystyczne które można wykorzystać do takiego właśnie celu. Takie podejście będzie bardzo przydatne i unikniemy niepotrzebnych rozczarowań przemierzając obraną przez siebie drogą.

Sprzęt jaki mieliśmy:
- Smartphone SPV c600 z Windows Mobile 2005
- GPS Receiver oparty na NemeriX
- Oprogramowanie TOMTOM 5.2
- Pokrowiec na telefon SPV firmy Krusell
- Uchwyt do telefonu na rower Krusell

Zalety:
spv+ Ten zestaw sprawdziłby się najlepiej przy wyjeździe na asfalt, na typowa szosę, ponieważ TOMTOM oferuje mapy drogowe Polski. Fragmenty drogi, które pokonywaliśmy po asfalcie były bardzo dobrze wsparte przez GPS. Nie zaglądając na mapę, można było wyznaczyć miejsce docelowe i program komendami głosowymi doprowadzał nas do miejscowości. Dodatkowo wiadomo było ile trasy pozostało. Przydatna sprawa, bo oznaczenie dróg jest czasami beznadziejne.

+ Poza szosą przydatna funkcja był kompas pokazujący kierunek drogi. Gdy w pewnym momencie zgubiliśmy się w lesie przy pomocy funkcji zoomout można było zobaczyć jak daleko jesteśmy od morza, jak daleko od miejscowości, a poruszając się, czy jedziemy w dobrym kierunku.

krussel+ Położenie geograficzne z GPS pozwalało na szybka orientacje na klasycznej mapie.

+ GPS receiver NemeriX charakteryzuje się najmniejszym wykorzystaniem zasobów prądu i przy takim wyjeździe sprawdzał się super przez całe 30h, nie trzeba go było w miedzyczasie doładowywać.

+ Rewelacyjny okazał się tez uchwyt dla telefonu firmy Krusell. Telefon trzyma się kierownicy roweru i jest do niego pełne zaufanie. Nie ma szansy się odczepić, przy tym mocowanie jest elastyczne i przez pokrowiec przekazuje mniej drgań, jak i w razie zaczepienia czymkolwiek o telefon, mocowanie jest obrotowe i nie wyrwie się tylko telefon się obróci.

Wady:
gpsrower- TOMTOM jest typowym oprogramowaniem do nawigacji samochodowej. Korzystanie po zjechaniu rowerem na szlak zaczynało mijać się z celem, bo zestaw GPS próbował nawróć nas powrotem na drogę. Wskaźnik pokazywał lokalizację na wielkiej zielonej plamie, która w sumie nic nie mówiła. Jazda na kierunek nie miała sensu, bo szlak i wyjeżdżona trasa nie koniecznie była linią prostą do celu i czasami coś się objeżdżało.

- Silne słońce uniemożliwia korzystanie z wyświetlacza o dużej rozdzielczości, ponieważ nic na nim nie widać. Dopiero po wjechaniu w cień można było cokolwiek zobaczyć.

- Zestaw z smartphone wymaga częstego ładowania baterii, zarówno GPS receiver-a jak i telefonu. W samochodzie jest zapalniczka i ładowarka samochodowa. Na rowerze wymagałoby to posiadania dodatkowych baterii na wymianę. Szczególnie dla telefonu, w którym wyświetlacz bierze dużo zasobów. Korzystanie non-stop 12h na jednej baterii niestety odpada.

Jeżeli macie swoje uwagi i doświadczenia z GPS na rowerze, to zapraszamy do skomentowania tematu na forum:
http://nnl.pl/component/option,com_joomlaboard/Itemid,37/func,view/id,48/catid,6/


Wszelkie prawa zastrzeżone
. Teksty i zdjęcia są własnością ich autorów. Kopiowanie tekstu, części tekstu lub zdjęć bez zgody autora zabronione
.

 

 
Joomla SEF URLs by Artio